Strona główna Motywacja Nie wierzę w to, że nie masz czasu na gotowanie

Nie wierzę w to, że nie masz czasu na gotowanie

Autor

Data publikacji

KATEGORIA

Nie jestem w stanie policzyć, ile razy słyszałem od rozmówców hasło „nie mam czasu na gotowanie”. Za każdym razem było to usprawiedliwienie (przed sobą, bo ja tego od nikogo nie oczekuje) tego, że mój rozmówca nie jest w stanie się zdrowo odżywiać i zdany jest na dania od „pana Kanapki”.

Ale powiedzmy sobie szczerze – ten brak czasu jest tylko słabą wymówką, bo nawet najbardziej zabiegany człowiek jest w stanie znaleźć 20-30 minut w ciągu dnia, żeby przygotować obiad na 2 dni.

„Nie mam czasu” to chyba najczęściej powtarzane kłamstwo, które w uniwersalny sposób jest w stanie uzasadnić brak aktywności w dowolnie wybranej dziedzinie życia. Nie mam czasu na trening, nie mam czasu na czytanie, nie mam czasu na naukę, nie mam czasu żeby posprzątać, itd. Absolutnie uniwersalna wymówka, którą jedna strona uzasadnia najczęściej lenistwo, a druga strona wierzy, bo albo nie ma powodów nie wierzyć, albo sama też stosuje podobną wymówkę.

Efekt jest taki, że często powtarzając „nie mam czasu” sami zaczynamy w to wierzyć i jeszcze łatwiej przychodzi nam odkładanie różnych czynności na nieokreślone „kiedyś”. Dziś przecież wszyscy jesteśmy tak bardzo zabiegani, że „nie mam czasu” urosło do rangi hasła otwierające drzwi do lepszego świata, pełnego ludzi sukcesu, non stop pracujących na swój status, który później prezentują na Instagramie, używając jednak filtrów, no #nofilter… no nie.

Bardzo często zarówno moja żona jak i ja mamy taką sytuację, że kiedy w pracy wyciągamy nasz obiad i podgrzewamy słyszymy „ale ładnie pachnie”, „ale ładnie wygląda”. Owszem, tak zazwyczaj jest z daniami robionymi w domu. No ok, wcale nie muszą zawsze ładnie wyglądać, ale pachną i smakują zawsze świetnie, wielokrotnie lepiej od tych kupowanych od „pana Kanapki” czy tych z diet pudełkowych (to jest dopiero dramat).

Kolejnym etapem kuchennej rozmowy jest hasło „ja nie mam czasu gotować”, na co odpowiadam pytaniem „nie masz 30 minut?”. Tu często następuje konsternacja, bo 30 minut to nie jest faktycznie dużo, ale też trzeba wybrnąć z twarzą, bo przecież głupio tak po prostu poddać się od razu i powiedzieć „mam, ale mi się nie chcę i wolę serial w Netflixie obejrzeć”. (Swoją drogą, my też dość regularnie oglądamy, po tym, kiedy już ugotujemy : ) )

No i tu następuje kolejny etap, tym razem zaprzeczenia – „nie, to niemożliwe, żeby ugotowanie takiego obiadu zajęło 30 minut”.

Czasem przyznaję rację i mówię, że owszem, mogło to być 30 minut, ale często jest to 20, a i tak miejmy na uwadze, że taki obiad gotuje się zazwyczaj na dwa dni, więc gdyby się już tak bardzo uprzeć to wychodzi albo 30-40 minut raz na dwa dni, albo 15-20 minut dziennie. To już w ogóle nie do obrony.

No i przechodzimy do konkretów, bo jak się okazuje obowiązek udowodnienia, że da się ugotować w 20-30 minut spoczywa na mnie. Obowiązku udowadniania braku czasu nie ma ; )

OK, weźmy pierwszy przepis z brzegu. Niech to będzie kurczak z warzywami i ryżem:

Na patelnię wylewam olej i rozgrzewam, w międzyczasie obieram czosnek i cebulę. Kiedy olej się nagrzeje odpowiednio, zmniejszam ogień i wrzucam cebulę i czosnek. W tym czasie kroję twarde warzywa (np. seler naciowy, paprykę) i dorzucam. Następnie kroję pierś kurczaka i dorzucam. Potem miękkie warzywa (np. pomidory) i też dorzucam. Do małej szklanki dolewam ciepłą wodę, dodaje dwie łyżeczki koncentratu pomidorowego i całość wlewam na patelnie (raczej gęsty sos wychodzi). Dosypuje przyprawy i mieszam od czasu do czasu. W innym garnku od pewnego czasu gotuje się ryż. I tyle, reszta się robi sama.

Tak naprawdę moja fizyczna praca związana z przygotowaniem wszystkiego to kilka minut – pokrojenie warzyw i mięsa, wrzucenie na patelnie i mieszanie. Reszta to czas potrzebny na to, żeby składniki „doszły”.

Podobnych konfiguracji, jeśli chodzi o obiad mogę wymyślić mnóstwo i zawsze wyjdzie coś ładnie pachnącego, dobrze smakującego na dodatek zdrowego. Jeśli popatrzycie na „Mocne Przepisy” (wiem, nie ma ich jeszcze zbyt wiele, ale pracuję nad tym) to znajdziecie tam m.in. takie propozycje, na szybką akcję w kuchni.

Dłuższe gotowanie, dwugarnkowe potrawy zostawiamy sobie na weekend, wtedy gotowanie można potraktować jako zajęcie hobbystyczne i rekreacyjne, a do tego można poeksperymentować i wiedzę wyniesioną z tego przenieść do gotowania w ciągu tygodnia. Ale to już pozycja nieobowiązkowa, ja to po prostu lubię.

Gotowanie codziennych obiadów naprawdę nie jest trudne ani wcale nie zajmuje tak dużo czasu. OK, jestem w stanie uwierzyć rodzicom 3 i więcej dzieci, że ogarnięcie wszystkiego może być wyzwaniem (choć też zauważyłem, że zwykle tacy rodzice są doskonale ogarnięci, pewnie dlatego, że nie mają wyboru), o tyle nie uwierzę żadnemu singlowi, ani żadnej bezdzietnej parze, że nie jest w stanie wygospodarować czasu na takie gotowanie.

„Nie mam czasu” jest w tym przypadku zwykłą ściemą i nieudolną próbą ukrycia lenistwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Marek Molicki

Jestes na blogu MocnyMarek.pl gdzie przedstawiam sprawdzone na sobie i skonsultowane z doskonałą panią dietetyk i nie gorszym lekarzem internista sposoby na pozbycie się otyłości oraz zespołu metabolicznego oraz utrzymania prawidłowej wagi. Pokazuje również sprawdzone na sobie skuteczne metody radzenia sobie ze stresem i trudnymi emocjami. Nie pozwól by ominęła Cię ważna informacja, zapisz się na newsletter, polub mnie na Facebooku, obserwuj na Instagramie i koniecznie słuchaj Mocnego Podcastu.

Zapisz się do newslettera

Nie pozwól, żeby ominęły Cie ważne materiały, zwłaszcza te dostępne tylko dla subskrybentów

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Czy wiesz co jest najtrudniejsze w odchudzaniu?

Jako weteran odchudzania się mam sporo obserwacji związanych z poszczególnymi etapami zrzucania wagi. I nie mam wątpliwości, który z tych etapów jest kluczowy i...

Czy będąc na diecie można jeść dania z grilla?

Jesteś na diecie, do swojego jadłospisu podchodzisz restrykcyjnie, a tu nagle pojawia się zaproszenia grilla. Chcesz iść, ale boisz się, że popłyniesz, bo jak...

Najlepsze 4P jakie zjesz w życiu

30 minut dzieli Cię od zjedzenia najlepszego 4P w Twoim życiu. Nie musisz być wybitnym kucharzem, szczerze mówiąc możesz nic nie umieć, a i...

Nie wierzę w to, że nie masz czasu na gotowanie

Nie jestem w stanie policzyć, ile razy słyszałem od rozmówców hasło „nie mam czasu na gotowanie”. Za każdym razem było to usprawiedliwienie (przed sobą,...

Dlaczego nikt nie powinien akceptować otyłości

Co pewien czas wzbudzam kontrowersję pisząc o tym, że jestem przeciwny promocji otyłości, bo mniej więcej tym jest właśnie pokazywanie tzw. modelek size plus...

NAJPOPULARNIEJSZE

10 miesięcy, które zmieniły wszystko

10 miesięcy temu podjąłem jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu, która na jakość życia bardzo wpłynęła i je radykalnie zmieniła. 10 miesięcy temu wszystko było...

9 zwyczajów których warto nauczyć się od psa

Mamy psa. Chociaż nie wiem czy nie jest odwrotnie. W każdym rasie jest to pies rasy beagle i to już sporo tłumaczy. Obserwując uważnie...

7 doskonałych powodów by skupić się na uważnym jedzeniu posiłków

Bardzo ważne jest nie tylko to co jemy, ale również to w jaki sposób spożywamy posiłki. Zaryzykuje twierdzenie, że większość ludzi nie przykłada do tego...

Promocja otyłości to zło

Na okładce nowego numeru brytyjskiej edycji Cosmopolitan pojawiła się tzw. modelka plus size. Na Instagramie bohaterka okładki pisze m.in. "Jeśli będąc młodą dziewczyną zobaczyłabym...

Schudłem na 30 urodziny. I na 40 też. Oraz pomiędzy nimi.

Okrągłe rocznice mobilizują nas do wyznaczania sobie dużych celów. Podobnie rzecz wygląda pod koniec każdego roku (ale o tym już pisałem). A ponieważ mam za...