Lubię potrawy wegetariańskie, choć jestem mięsożercą. Raz w roku robię sobie dłuższy rozbrat z mięsem i wtedy odpływam w wegetariańskie rejony. I muszę przyznać, że polubiłem kuchnię wegetariańską, w której roi się od doskonałych przepisów. Oto jeden z nich.

Chilli Sin Carne do naszego jadłospisu wprowadziła Najlepsza Dietetyczka i od razu to danie przypadło nam do gustu. Ja je nieco podkręciłem, bo jak już wspominałem lubię mocne smaki. Ale możecie zrobić to danie w obu wersjach i jestem pewny, że w obu będzie tak samo dobre.

Oto, czego potrzebujemy [w wersji dla dwóch osób]:

Składniki:

4 papryczki chilli [jeśli nie lubisz na ostro, odpuść sobie chilli] 2 papryki czerwone
2 czerwone cebule
1 puszka czerwonej fasoli
1 puszka kukurydzy
2 łodygi selera naciowego
2 ząbki czosnku
1 torebka ryżu basmati

Przyprawy:

1 łyżeczka harissy [Harissa to normalnie pasta, ale występuje tez w wersji sproszkowanej] 1 łyżeczka papryki ostrej
1 łyżeczka papryki słodkiej
2 łyżeczka papryki wędzonej [świetnie podkręca smak] ½ łyżeczki cynamonu

Dodatki podkręcające smak:

1 szklanka (250 ml) passaty pomidorowej
2 łyżeczki sosu sojowego
1 łyżeczka octu balsamicznego
szczypta soli
i tyle samo pieprzu [chyba, że lubisz ostro to daj dwie szczypty]

Przygotowanie tej doskonałej potrawy jest banalnie proste.

Najpierw bierzemy się za twarde rzeczy czyli chilli, paprykę czerwoną, seler naciowy i cebulę. Wszystko kroimy w kostkę lub po prostu kroimy bez mierzenia czy każdy bok jest równy, oczywiście jeśli nie jesteś fanatyczka / fanatykiem Instagrama ?

Pokrojone warzywa wraz z przyprawami wrzucamy do garnka, w którym wcześniej rozgrzaliśmy olej. Nie chodzi o to, żeby te warzywa usmażyć, tylko zmiękczyć, więc zmniejszamy ogień lub moc kuchenki i tak dusimy przez 10 minut. Kiedy już warzywa przestana udawać twardzieli i zmiękną, czas na krok drugi.

Otwieramy puszki i wypuszczamy na wolność fasolę i kukurydzę. Ja po prostu odcedzam warzywa przy pomocy sitka i wrzucam do garnka. Do tego dodatki czyli passata [swoja droga jeśli nie masz passaty to weź przecier pomidorowy, efekt będzie podobny], sos sojowy, ocet balsamiczny, sól i pieprz.

Wymieszaj wszystko jak dobry DJ, dokładnie i bez pośpiechu. Zmniejsz ogień lub moc tak, żeby wszystko się dusiło i niech się tak dusi przez godzinę. Raz na jakiś zamieszaj wszystko i tyle.

Ugotuj ryż.

Kiedy całość się ugotuje, nałóż sobie odpowiednią porcję [nie piszę ile dokładnie, bo nie wiem jaki masz cel, ile kcal musisz dziennie spożyć, itd.] weź połowę torebki ryżu [albo mniej lub więcej] i ewentualnie dopraw, gdyby jeszcze nie było idealnie.

Smacznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *