Jeśli jesteś z tych, którzy mówią “ja przecież tak mało jem i nie chudnę” mam dla Ciebie propozycję. Przeprowadź prosty eksperyment i sprawdź, ile tak naprawdę jesz. A przy okazji sprawdź, ile tak naprawdę płynów pijesz w ciągu dnia.

Pisałem wcześniej o tym jak wpadamy w pułapkę “mało jem i nie chudnę“, nie będę więc się powtarzał, zachęcam do lektury. Kiedy już przeczytacie (lub jesteście po lekturze) zapraszam do przetestowania dwóch darmowych aplikacji, które pozwolą Wam zorientować się co tak naprawdę dzieje się z Wami w ciągu dnia. Dzięki temu łatwiej będzie Wam zrozumieć, czy popełniacie błąd i jeśli tak to, gdzie.

To też wartościowa wiedza, którą powinniście podzielić się z dietetykiem, jeśli się do niego wybieracie. Dobry dietetyk powinien oprosić Was o rzetelne spisywanie posiłków które spożywacie na kilka dni przed pierwszą wizytą, a ta aplikacja może Wam pomóc.

Fitatu [Google Play] [App Store]

Fitatu to bardzo przyjemna w obsłudze aplikacja pozwalająca na zapisywanie posiłków, które spożywacie w ciągu dnia. Ma bardzo dużą bazę produktów, a to co mi się podoba bardzo to fakt, że zapamiętuje najczęściej pojawiające się produkty w kolejnych posiłkach. Jest to spore ułatwienie, bo jeśli śniadanie zazwyczaj składa się np. z 3-4 z grupy 20 produktów po pewnym czasie zapisywanie posiłku będzie trwało kilka sekund.

Co więcej, jeśli grzeszycie w McDonlads lub innych tego typu fast foodach to sprzedawane tam produkty również w Fitatu są. Jeśli zakupy robicie w Lidlu, Biedronce, Tesco to też będzie Wam łatwiej. Aplikacja obsługuje również skanowanie kodów kreskowych, a zatem dodawanie produktów jest banalne.

Dzięki aplikacji możemy obliczyć, ile kalorii oraz białka, tłuszczów i węglowodanów dziennie powinniśmy spożywać, żeby wagę zredukować, utrzymać lub na wadze przybrać. A kiedy już zaczynamy zapisywać posiłki, automatycznie dowiadujemy się, ile kalorii już organizmowi dostarczyliśmy i ile jeszcze powinniśmy, to samo, jeśli chodzi o białko, tłuszcz i węgle. Ale informacji o tym co zjadasz jest znacznie więcej. Dowiesz się, ile to co jesz dostarczyło błonnika, sodu i cholesterolu. Jest tego więcej, ale już te 3 informacje są bardzo ważne, nie tylko dla odchudzających się.

Aplikacja ma dużo możliwości, ja połączyłem ją z Endomondo (bo jak wiadomo trening bez Endomondo się nie liczy 😉 ) oraz Apple Watch i aplikacja Health na iOS, co daje mi jeszcze pełniejszy obraz sytuacji (a przy okazji w Apple wiedzą o mnie więcej, no ale cóż, taki lajf).

Jest też wersja premium, ale w zupełności wystarczy wersja bezpłatna, a zatem instalujcie i sprawdźcie, ile naprawdę jecie i czy wszystkiego tyle ile trzeba. Aplikacja nie zastąpi dietetyka, ale jeśli będziecie wobec siebie szczerzy, wówczas aplikacja pokaże Wam jak jest naprawdę.

WaterMinder [Google Play] [App Store]

Prawdopodobnie wszyscy wiedzą, że wodę trzeba pić codziennie, że w pewnych przypadkach więcej niż zwykle, ale najczęściej ta wiedza ma się nijak do praktyki. A woda jest naprawdę bardzo ważna i niestety wypicie kilku kaw nie załatwia sprawy. Co więcej, jeśli czujesz, że chce Ci się pić to zły znak, bo oznacza, że Twój organizm jest już w pewnym stopniu odwodniony. Aplikacja WaterMinder pomaga rozwiązać problem i robi to bardzo fajnie.

Zacznijmy od tego, że aplikacja wylicza dzienny cel nawodnienia organizmu i robi to w oparciu o podaną wagę ciała, aktywność, pogodę w naszej lokalizacji. Możemy też samodzielnie wybrać cel – np. taki jaki zalecił na lekarz, a aplikacja na bieżąco będzie kontrolowała nasze postępy i co najważniejsze przypominała o konieczności wypicia kolejnej porcji.

Ważne, żeby nawadniać się regularnie przez cały dzień i nie dopuszczać do odwodnienia – aplikacja pamięta o tym za nas, wystarczy więc wyrobić sobie nawyk – pojawia się komunikat, wypijam wodę.

Do tego warto dodawać (jedno kliknięcie) informacje o pozostałych płynach, które pijemy w tym kawie i herbacie.

Używam tej aplikacji od ponad 2 miesięcy i przez ten czas codziennie wypijam tyle wody, ile powinienem, to jednak temat na inny tekst.

Polecam wypróbowanie obu aplikacji, zwłaszcza że są darmowe, mają wszelkie potrzebne funkcje i są proste w obsłudze. Piszcie o swoich wrażeniach w komentarzach i w mailach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *