Praktycznie większość osób planujących zrzucić nadmiarowe kilogramy obawia się, że przejście na dietę to tak naprawdę same problemy, a szansę, żeby wytrwać są niewielkie. Mam dla Was dobre wiadomości. Najprostsza metoda, żeby wytrwać na diecie, to… nie przechodzić na dietę. Zdziwieni?

Czas na ujawnienie wielkiej tajemnicy: jedyną sensowną metodą odchudzania jest zmiana nawyków żywieniowych z tych, które doprowadzają do otyłości na te, które pozwalają utrzymać prawidłową wagę. Nie oznacza to spędzenia reszty życia na diecie 1500 kcal i rezygnacji ze wszystkiego. Absolutnie nie. A nawet wręcz przeciwnie.

Jak to zrobić? Wbrew pozorom to nie jest takie trudne:

1. Twój jadłospis musi być dostosowany do Twojego obecnego stanu zdrowia. Nie szukaj rozwiązań w Internecie, poszukaj u fachowca. Wiem, że często to powtarzam, ale to naprawdę jedyny sensowny początek. Większość osób, które znam i którym nie udało się schudnąć szukają co pewien czas kolejnych super diet w sieci lub książkach i zawsze kończy się tak samo. Ja również przeszedłem przez ten etap. Dopiero jadłospis dostosowany do mojego stanu zdrowia, wagi i celu który chciałem osiągnąć, dał właściwe rezultaty. I wcale nie było ciężko

2. Po drugie, wyluzuj. Zmiana nawyków żywieniowych nie oznacza, że już nigdy nie zjesz pączka, nie wypijesz piwa, a z grilla zjesz tylko warzywa. Otóż nie, wszystko jest dla ludzi, ale w odpowiednich proporcjach i w odpowiednim czasie. To jest największy problem ludzi, którzy próbują odchudzać się na własną rękę. Zaczynają od restrykcyjnej diety, na której więcej nie można niż można. I od razu pojawiają się dwa poważne problemy – po pierwsze na takiej diecie długo nie da się wytrwać, a po drugie taka dieta może oznaczać, że jesz za mało, a kiedy jesz za mało nie schudniesz (i nie mówię o głodowaniu, bo wiadomo, że kiedy się nie je to się straci wagę, ale nie o to chodzi) i jeszcze szybciej dasz sobie spokój.

3. No właśnie, bo żeby schudnąć musisz jeść. Regularnie i różnorodnie. Bo Twój organizm potrzebuje białka, węglowodanów, tłuszczu. Powtórzę jeszcze raz, w odpowiednich proporcjach. Ustalenie właściwych proporcji to nie uniwersalne rady z sieci tylko wizyta u fachowca. Pięć zbilansowanych posiłków dziennie, które nie dostarczą niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania i chudnięcia składników. Co więcej, ułożony przez fachowca jadłospis może Cię zaskoczyć. Może się okazać, że jesz więcej niż wcześniej, a i tak chudniesz. Kuszące, prawda?

4. Dobrze ułożony jadłospis nie pozbawi Cię przyjemności. O ile nie znajdziesz w nim tabliczki czekolady i porcji lodów, o tyle jest spora szansa, że znajdziesz słodkie i zdrowe przekąski. Ja po zmianie nawyków żywieniowych zacząłem takich słodkich rzeczy jeść więcej. Sam byłem zaskoczony, ale tak było i jest. Np. naleśnik z bananem i masłem orzechowym, którego zdjęcie publikowałem na Instagramie. Albo wafel ryżowy z masłem orzechowym i bananem – smakuje doskonale, a na dodatek nie czujesz głodu przez 2-3 godziny.

5. Jeśli martwisz się, że taka zmiana nawyków żywieniowych będzie Cię dużo kosztowała, to mam dobrą wiadomość. Jest dokładnie odwrotnie. Zdrowe odżywianie polega na tym, że podstawę stanowią warzywa, a te drogie nie są. Na dodatek, kiedy wiesz dokładnie co jest Ci potrzebne, nie kupujesz na zapas i nic się nie marnuje. Może wygląda to na paradoks, ale ja dość szybko zauważyłem, że nie dość, że jem lepsze jakościowo produkty to jeszcze za zakupy płacę mniej. I tak jest do dziś.

6. A jeśli jesteś z tych, którzy twierdzą, że nie masz czasu na gotowanie, to uwierz mi, że się mylisz. Przygotowanie obiadu (na dwa dni dla dwóch osób) zajmuje średnio 20-30 minut. I nie musisz być absolwentem szkoły gastronomicznej ani kursu gotowania. Nie dość, że przygotowanie posiłków jest banalnie proste, to na dodatek smakuje i pachnie nieporównywalnie lepiej od wszystkiego co możesz kupić od „Pana Ślimaka” czy cateringów pudełkowych. W ogóle nie ma porównania. Na dodatek, jeśli tak jak ja kiedyś, żyjesz tylko pracą, to takie gotowanie będzie miało również wymiar terapeutyczny. Jak widzisz, same plusy.

Jeśli więc dziś jest pierwszy dzień Twojej diety znalezionej w książce lub na jakimkolwiek blogu – daj sobie spokój. Nie przechodź na dietę, zmień nawyki żywieniowe z pomocą fachowca i ciesz się życiem, które będzie stawało się coraz lżejsze. Karkówka z grilla, którą zjesz już za 3 miesiące jako cheat meal będzie smakowała jak nigdy wcześniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *